RAFAŁ TRZASKOWSKI – Nie osłabiajmy już teraz nowej dyplomacji
2009-10-26
Niektórzy obawiają się, że unijna dyplomacja będzie przede wszystkim służyła interesom Berlina czy Paryża i dlatego też chcieliby ją osłabić, wierząc, że mała struktura międzyrządowa będzie mniej groźna dla partykularnych interesów państw członkowskich. Nic bardziej błędnego. Im bardziej wspólnotowy charakter będzie miała służba, tym trudniej będzie ją zdominować któremukolwiek państwu członkowskiemu.
W naszym interesie powinno być to, aby służba była jak naj silniejsza i żeby państwa członkowskie wysłały do pracy w nowej strukturze najlepszych swoich dyplomatów. Musimy zadbać o to, by jak największa liczba naszych dyplomatów znalazła pracę w nowej strukturze, bo, jak wiemy, obecne doświadczenia nie napawają optymizmem. Powinniśmy wykorzystać proces tworzenia nowej służby i nauczyć się, jak w sposób bardziej skuteczny zabiegać o stanowiska w unijnych instytucjach dla Polaków. Dzięki temu moglibyśmy stale zwiększać swoje wpływy w Unii, a bez gry na kilku fortepianach równocześnie (w Radzie, Komisji i Parlamencie) nigdy nie będziemy mogli wpełni skutecznie promować swojego punktu widzenia.
Proces tworzenia nowej służby może się wreszcie stać okazją do zwiększenia politycznej obecności UE na Wschodzie, co jest jednym z najważniejszych priorytetów naszej polityki zagranicznej. Tak czy inaczej powinniśmy traktować tworzenie nowej służby jako szansę, a nie zagrożenie i podejść do procesu jej tworzenia z jak największą asertywnością.