Skanery na lotniskach
2010-01-27
Będą one dotyczyły skuteczności i bezpieczeństwa urządzeń. Chcemy, aby wszelkie aspekty etyczno-prawne zostały dogłębnie sprawdzone zanim podjęte będą wiążące decyzje" dodał
Jacek Protasiewicz (PO) członek Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych w PE.
"Niezależnie od szukania nowych zabezpieczeń trzeba się skoncentrować również na polepszeniu istniejących środków bezpieczeństwa. Przykład ostatniej prowokacji służb słowackich, gdzie ładunki wybuchowe przeszły niezauważone przez kontrolę i doleciały do lotniska w Dublinie, pokazuje, że w wielu portach lotniczych nie dopełnia się podstawowych procedur bezpieczeństwa" dodał
Jacek Protasiewicz (PO).
"Dochodzi również kwestia dodatkowych kosztów, które musiałyby ponieść państwa członkowskie i samej skuteczności prześwietlania. Pomimo, że aktualnie użytkowane skanery nowej generacji są bardzo drogie (kosztują 100-120 tys. euro), nie są w stanie wykryć ładunków wybuchowych ukrytych wewnątrz ciała. Umożliwia to przeprowadzania aktów terrorystycznych przy użyciu tzw. "bomb czopowych". W ten sposób w zeszłym roku samobójca Al-Kaidy Abdullah Hassan Al Aseery wysadził siebie i szefa służb bezpieczeństwa Arabii Saudyjskiej" dodał
Artur Zasada (PO).
Ciekawostką jest, że w 2005 roku Parlament Europejski prewencyjnie kupił 6 skanerów do ciała.