Eurodeputowany PO Paweł Zalewski otwiera biuro w Kijowie
2011-09-20
Biuro będzie działać do końca 2011 roku. Jego otwarcie jest związane z polskim przewodnictwem w Unii Europejskiej, podczas którego Ukraina powinna pomyślnie zakończyć negocjacje w sprawie umowy stowarzyszeniowej. Biuro ma służyć do kontaktu z organizacjami pozarządowymi, niezależnymi ekspertami i grupami skupiającymi euroentuzjastów, przedsiębiorcami oraz środowiskami biznesowymi.– Jestem przekonany, że skoro umowa stowarzyszeniowa ma służyć ukraińskiemu społeczeństwu, to Parlament Europejski i inne instytucje Unii, powinny móc wyraźnie słyszeć jego głos – powiedział dziś w Kijowie Paweł Zalewski.
– Do tej pory w UE otrzymywaliśmy nie do końca jasny przekaz o tym co myślą „zwykli” Ukraińcy, czym żyją, co jest dla nich ważne i co ich trapi. Mam nadzieję, że moje biuro rozpocznie proces naprawiania tej sytuacji – zaznaczył eurodeputowany.
Pracę biura będzie organizować Witalij Iljaszenko, związany na co dzień z pozarządową organizacją „Europejska Młodzież Ukrainy”. Koordynatorem specjalnym będzie Irina Suszko z organizacji „Europa bez barier”.
W związku z tym, że biuro ma być platformą kontaktu, a nie martwą instytucją, w której ktoś bezczynnie by siedział, będzie posiadało de facto dwa adresy – w siedzibie „Europy bez barier” – będzie to jednocześnie jego adres korespondencyjny i miejsce konsultacji - oraz dzięki uprzejmości Anatloija Kinacha w siedzibie Ukraińskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców, gdzie zostanie udostępniony sprzęt biurowy i wszelka pomoc techniczna.
– Taka organizacja placówki ma odzwierciedlać dwie grupy, z którymi chcemy się kontaktować. Jedną są przedsiębiorcy i środowiska biznesowe, z którymi chcemy nawiązać współpracę w celu promowania umowy o pogłębionej strefie wolnego handlu (DCFTA). Dzięki rozmowom i konsultacjom, podobnym do tych które odbyłem wczoraj w polskiej ambasadzie z przedstawicielami polskiego biznesu na Ukrainie, chcemy wypromować nową jakość, jaką niesie z sobą umowa i jednocześnie sprawić, aby jej zapisy nie były martwe. Drugą grupą jest społeczeństwo obywatelskie i niezależni eksperci, którzy będą nam przekazywać swoje opinie na temat sytuacji społecznej na Ukrainie – powiedział Zalewski.
Jak zaznaczył na koniec europoseł, powodem takiego podziału jest jego refleksja po wizycie w Kijowie, a jej konkluzje można streścić następująco:
– Obraz zdarzeń, jaki płynie z Ukrainy do Unii Europejskiej nie odzwierciedla rzeczywistości lub robi to nie w pełni. Przykład procesu Julii Tymoszenko jest symboliczny. To jest arcydziwna sytuacja, w której cała Europa, w przede dniu najważniejszego zdarzenia we wzajemnych relacjach z Ukrainą dyskutuje tylko o byłej premier. Żeby to było jasne – nie chodzi o lekceważenie sprawy, ale dla mnie osobiście – a wiem to po rozmowie z ekspertami i przedstawicielami biznesu – jest dużo więcej istotnych problemów– także związanych z prawami człowieka i ustawodawstwem w ogóle, a z jakiś powodów nikt tyle uwagi im nie poświęca.
Dalszych informacji udziela:
Joanna Bekker, Biuro Prasowe i Komunikacji Grupy EPL, +32476943388
Klub PO-PSL w Parlamencie Europejskim