
Filip Kaczmarek, w imieniu grupy EPL. – Panie Przewodniczący! Pani Minister! Kryzys w Gwinei jest, moim zdaniem, przejawem szerszego problemu występującego niestety w wielu krajach afrykańskich. Problem ten to słabość demokratycznych instytucji i niedorozwój lub okresami nawet brak mechanizmów charakterystycznych dla dojrzałych społeczeństw obywatelskich. Dla Europy jest to ważne nie tylko z powodu przywiązania do naszych wartości – jest to ważne również z powodów czysto pragmatycznych.
Dość często dyskutujemy o skuteczności współpracy rozwojowej. Nie jest to dziwne, dlatego że jesteśmy największym dawcą tej pomocy i musimy być zainteresowani jej efektywnym wykorzystaniem. Musimy jednak pogodzić się z faktem, że nie osiągniemy postępu w zakresie efektywności, jeżeli kraje korzystające ze współpracy rozwojowej nie będą w stanie dać minimalnych gwarancji dobrego wykorzystania tej pomocy. A tak się składa, że gwarancje takie trudno jest budować bez demokracji i społeczeństwa obywatelskiego.
Pan Camara zarzucił wczoraj Francji, że zrywając z nim stosunki poniżyła Afrykanów. To nieprawda. Francja nie poniżyła Afrykanów. To sam pan Camara poniżył własnych rodaków i Afrykanów. Poniżył, bo pozwolił na zabijanie, pozwolił na gwałty. Reakcja Francji i rządu francuskiego była uzasadniona i słuszna. I nasze stanowisko powinno być równie zdecydowane i twarde.
To jest paradoks, ale sytuacja jest dość prosta. My nie możemy nie reagować na takie brutalne działania, jakie miały miejsce w Gwinei. Musimy żądać zaprzestania stosowania przemocy. Tak jak Pani Minister uważam, że bardzo dobrze jest, że jest misja prezydenta Burkina Faso i życzymy mu powodzenia. Miejmy nadzieję, że będzie skuteczna. Powinniśmy też poprzeć Unię Afrykańską, która zapowiedziała nałożenie sankcji, jeżeli władza nie zostanie oddana w ręce cywilne.
Wiemy o zaangażowaniu Szwecji w proces budowania demokracji. Wiemy, że akurat jest to rzeczywisty priorytet prezydencji w zakresie polityki rozwojowej. Wiemy też, że rząd szwedzki ma i doświadczenie, i sukcesy w tej dziedzinie. Chcę mieć zatem nadzieję i wierzę, że to zaangażowanie w przypadku tak trudnym i skrajnym jak Gwinea będzie skuteczne i przyniesie dobre owoce.