
Panie Przewodniczący! Śmierć niewinnych ludzi zawsze jest tragiczna. Jeżeli jednak giną w obronie takich wartości, jak wolność czy prawda, to możemy uznać, że ich cierpienie nie jest nadaremne – tak właśnie jest w przypadku niedawnych ofiar w Iranie. Źle się dzieje, gdy reżim strzela do demonstrantów, zamyka oponentów do więzień, torturuje ich i zabija. Jedynym źródłem nadziei i optymizmu jest to, że wydarzenia te mogą uświadomić politykom i światowej opinii publicznej, jaka jest prawdziwa natura irańskiego reżimu, który jest zdolny do działań bardzo odbiegających od minimalnych standardów współczesnego świata. Ten reżim ma krew na rękach. Powinniśmy o tym pamiętać i powinniśmy działać tak, aby zmienić stan, którego nie możemy zaakceptować. W takich sytuacjach zawsze pojawia się to samo pytanie: co możemy zrobić? Otóż możemy wspierać żądania i propozycje, które zostały już sformułowane.
Po pierwsze, władze irańskie muszą zaprzestać stosowania przemocy wobec tych, którzy mają inne opinie niż reżim. W przypadku takich krajów, jak Iran, przestrzeganie podstawowych praw człowieka powinno być monitorowane i gwarantowane przez społeczność międzynarodową.
Po drugie, w Iranie powinno przeprowadzić się wolne i uczciwe wybory, do których dopuszczeni zostaną wszyscy kandydaci, a nie tylko ci, którzy mają zezwolenie na kandydowanie. Nawiasem mówiąc, ci, którzy decydują o czynnym prawie wyborczym, sami nie mają demokratycznego mandatu. Uczciwość wyborów powinna być zweryfikowana przez niezależnych zewnętrznych obserwatorów – inaczej wybory nie mają sensu.
Po trzecie, powinniśmy robić wszystko, aby rozwiązania dla Iranu miały charakter pokojowy, polityczny, a to oznacza, że powinniśmy wspierać tych Irańczyków, którzy chcą zasadniczych zmian w swoim kraju, które spowodują, że w Iranie będą rządzić ci, którzy wygrają uczciwe wybory, a sam Iran przestanie być zagrożeniem dla światowego bezpieczeństwa.
Liderka irańskiej opozycji na emigracji pani Radżawi powiedziała, że to, co wydarzyło się w Iranie, to początek końca tego reżimu. Mam głęboką nadzieję, że pani Radżawi ma rację.