
Panie Przewodniczący! Panie Komisarzu! Drugi przegląd umowy z Kotonu przypada w bardzo ciekawym okresie, bo pozwala na przeanalizowanie zapisów umowy w świetle szybko zmieniającej się rzeczywistości. Od poprzedniego przeglądu w 2005 roku bardzo wiele się wydarzyło: kryzys gospodarczy, żywnościowy, energetyczny, ekonomiczny i zmiany wynikające z negocjacji klimatycznych i ich wpływ na kraje rozwijające się.
Ale to, co musi zainteresować parlamentarzystów, to rola Wspólnego Zgromadzenia Parlamentarnego i ewentualne próby ograniczenia jego częstotliwości i roli. Bardzo się cieszę z deklaracji Pana Komisarza, że Komisja Europejska nie ma takich intencji. To ważne, bo ani Parlament Europejski, ani Wspólne Zgromadzenie Parlamentarne, ani parlamenty krajowe krajów AKP nie uczestniczyły w procesie decyzyjnym prowadzącym do zmian w umowie.
Ważną jest też kwestia regionalizacji stosunków AKP-Unia Europejska, a konkretnie charakteru tej regionalizacji. Nie jestem przeciwny regionalizacji, ale jestem przekonany, że spotkania regionalne Wspólnego Zgromadzenia nie mogą zastępować sesji plenarnych. Nawiasem mówiąc, byłoby chyba bardziej naturalne, gdyby o strukturach i zasadach pracy Wspólnego Zgromadzenia decydowało samo Zgromadzenie, a nie strony umowy.
Popieram wyrażoną w sprawozdaniu wolę wzmacniania parlamentów krajowych. Mówił o tym Louis Michel. Chcielibyśmy, aby w przyszłości wszyscy reprezentanci krajów AKP uczestniczący w pracach Wspólnego Zgromadzenia byli parlamentarzystami, a nie przedstawicielami rządów.
Równie istotne jest to, żeby parlamenty krajowe krajów AKP uzyskały możliwość odgrywania istotnej roli we współpracy rozwojowej, w programowaniu, we wdrażaniu, w monitorowaniu i w ocenie podejmowanych działań. Stąd konieczność dostępu do dokumentów strategicznych. I oczywiście zgadzam się z tym, żeby nie dublowały się funkcje i że komplementarność i synergia między EPAs a Wspólnym Zgromadzeniem Parlamentarnym jest bardzo istotna.