
Represje, które dotknęły ostatnio działaczy polskiej mniejszości na Białorusi są fragmentem znacznie szerszego problemu. Władze białoruskie nie tolerują żadnej niezależności. Nie chcą i nie akceptują idei społeczeństwa obywatelskiego. Każdy przejaw niezależności jest traktowany jako polityczna działalność opozycyjna. Nie jest to zatem ani konflikt wewnątrz organizacji pozarządowej, ani konflikt polsko-białoruski. Jest to raczej przejaw konsekwentnej postawy władz białoruskich, próbujących nie dopuścić do liberalizacji i do demokratyzacji. Przykre jest to, że w Polsce są siły polityczne, które próbują wykorzystać sytuację do realizacji własnych, partykularnych celów i używają wydarzeń na Białorusi do podważania polityki polskiego rządu. Politycy, którzy tak postępują nie zdają sobie chyba sprawy, że robią dokładnie to czego oczekuje Łukaszenko. To w jego interesie leży polaryzacja i skonfliktowanie polskiej i europejskiej opinii publicznej. Dezawuowanie polskiej i europejskiej polityki wobec Białorusi jest nadużyciem i szkodzi skuteczności wspólnych działań na rzecz wolności i demokracji w tym kraju. Dziękuję bardzo.