Pani Przewodnicząca! W sprawozdaniu pana Marka Tarabelli na temat równouprawnienia kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej kilka bardzo ważnych postulatów zostało skierowanych do Komisji Europejskiej oraz państw członkowskich. Po raz kolejny został podkreślony problem dyskryminacji płacowej kobiet i braku propozycji legislacyjnej ze strony Komisji, aby te różnice zmniejszać. Poruszono kwestię kobiet pracujących w małych przedsiębiorstwach rodzinnych, gdzie często nie są one objęte ubezpieczeniem społecznym, ich praca nie jest zaliczana do ogólnego czasu pracy, a co się z tym wiąże – do emerytury. Podkreślono, jak ważne i potrzebne jest doradztwo zawodowe mające służyć aktywizacji kobiet, które wypadły z rynku pracy, bardzo często ze względu na fakt urodzenia dziecka lub pozostania w domu w celu opieki nad osobami starszymi. Uwydatniono potrzebę przyjścia z pomocą kobietom, które chcą założyć własne przedsiębiorstwa. Wezwano do promowania zawodów technicznych wśród młodych dziewcząt stojących u progu kariery zawodowej, by zwiększyć proporcje kobiet w typowo męskich zawodach. Podkreślono potrzebę priorytetowego traktowania grupy kobiet znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji, takich jak kobiety niepełnosprawne, starsze, mające na utrzymaniu osoby niesamodzielne.
Jednakże w mojej ocenie wśród tych istotnych i podstawowych zagadnień znajdują się również niepotrzebne zapisy dotyczące zdrowia reprodukcyjnego, rozrodczego czy też przyznające szeroki i nielimitowany dostęp do aborcji. Zwracam uwagę posłów, że rozstrzyganie o kwestiach aborcji znajduje się w kompetencjach rządów poszczególnych państw członkowskich. Walcząc o prawo do równego traktowania kobiet i mężczyzn, nie powinniśmy uzależniać go od wyborów związanych ze sferą seksualną. Tego typu praktyka może w znaczący sposób zmniejszyć poparcie dla omawianego sprawozdania.