RAFAŁ TRZASKOWSKI – Nasz ambasador w Brukseli – „Linia Otwocka”
2010-04-02
Będziemy organizowali konkursy o wiedzy z zakresu Unii Europejskiej, w których główną nagrodą będzie wyjazd do Brukseli. Jako nauczyciel akademicki chętnie spotykam się z młodzieżą i podejmuję się organizacji wspólnych inicjatyw. Spotkania pozwolą nam przybliżyć funkcjonowanie organów unijnych, uchylając rąbka tajemnicy naszej pracy, a młodemu pokoleniu zaangażować się w kwestie integracji europejskiej.
Zwiększenie środków w budżecie UE na edukację i programy badawcze- to jeden z celów, które postawił sobie Pan na początku kadencji. Czy obejmuje on jakieś konkretne sektory? - Będziemy walczyli o to, aby w sektorze nauki i badań Polska mogła wykorzystać jak największe środki. Będziemy starali się budować centra, skupiające zarówno biznes jak i naukę. Inkubatory, które będą łączyć sektor badań i nauki z podłożem akademickim, aby sprostać rzeczywistym potrzebom naszej gospodarki.
Polska jest daleko w tyle za swoimi konkurentami w dziedzinie inwestycji, równowagi handlowej oraz w stosunku do liczby zgłaszanych patentów. Co Pana zdaniem należałoby usprawnić, aby poprawić ten stan rzeczy?- Inwestować w badania i w rozwój. Polska dotąd większość pozyskiwanych pieniędzy wykorzystywała na infrastrukturę, teraz w nowej perspektywie finansowej będzie pół na pół. 50% na finansowanie inwestycji infrastrukturalnych, które wciąż są potrzebne w naszym kraju, a 50% na sektor badań i rozwoju, aby nadrobić zaległości.
Kiedy możemy spodziewać się wejścia do strefy euro? - Wydaje mi się, że w roku 2013.
Czy wejście w życie Traktatu Lizbońskiego uważa Pan za sukces dla Polski? Dlaczego?- Może nie we wszystkich odsłonach jest postrzegany jako sukces dla Polski, ale generalnie tak. Chociażby dlatego, że w końcu problemy instytucjonalne zostaną rozwiązane. Pozwoli to skupić się na tym co najważniejsze: na reformie polityki unijnej i na przyszłym budżecie. >>